Pomysły
Eh, kończą mi się pomysły, nie wiem co napisać, a to źle. Dlaczego? Bo nie cierpię nie wiedzieć, co mam pisać, nie cierpię mieć pustki w głowie... Poddaję się... do zobaczenia J Jutro jest tak - kolejny odcinek "Kompanii Braci", wpada do mnie Pati (jeżeli nic nie wypadnie, w co trochę wątpię). A co takiego zdarzyło się dzisiaj? Ano Shmata dowiedział się - poraz n-ty, że Cecylia nie ma zamiaru z nim się spotykać, ja załatwiłem swoją sprawę z NG i dowiedziałem się, jaki los spotkał Justynę S i jej ukochanego pirata. Zacznę od pirata - jest to mój były znajomy z klasy. Chodził ze mną do jednej klasy w podstawówce, wyrósł na jednego z wielu dresów.Ubierał się, jak każdy pospolity dres - bluza w trzy paski, podobnie jak spodnie. Na nogach miał w sumie tych pasków sześć - po trzy na każdej nodze. A teraz, jeżeli będzie chciał dalej ubierać się tak, jak się ubierał, to będzie miał na nogach tylko w sumie tylko trzy paski. Jeżeli nie zakapowałeś o co chodzi, to już mówię. Chłopak po prostu, pozbył się jednej nogi. Podobno kolano w "tej" nodze wyglądało jak wymiętolona plastelina. A co stało się z Justyną?
Nerwy w życiu .