Chwila

Chwila Pomyślałem sobie w tej chwili, jak to jest. Jakie uczucie, jaka myśl ogarnia cię gdy zdajesz sobię sprawę, że jesteś niepełnosprawny. Kiedy jednym działającym i przydającym się organem twojego ciała jest mózg, a reszta... reszty po prostu nie ma. Nie możesz poruszyć ręką, nogą, palcem... Nie możesz powiedzieć nic, kompletnie nic. Jesteś zdany na łaskę ludzi opiekujących się tobą. Fakt opiekują się - karmią cię, pomagają ci się załatwić, dla rozrywki posadzą cię przed telewizorem na parę godzin. Ale problem zaczyna się, jeżeli chciałbym zrobić coś zupełnie innego, jak np. przeczytać książkę, posłuchać muzyki. No, nie mogę wypowiedzieć tego, co myślę o takiej sprawie... zapraszam do cytatu pana K. Jedno wiem, jeżeli chodzi o tą sprawę - nigdy nie chcę taki być. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Jest ranek, wstałem niecałe dwadzieścia minut temu, dlaczego więc zabrałem się już do pisania? Ano dlatego, że Pari wysłała mi SMS, że "pokłuciła się z mamą, i nie może wychodzić poza swoje osiedle". Czy jestem w pewien sposób zawiedziony? Jasne, że tak, ale nie z tego powodu. Prawda jest całkiem inna

Nerwy w życiu .

 
nopalin Mustela